Początki bywają bardzo zaskakujące tak jak to było w moim przypadku. Rok temu gdy byłam na co niedzielnym "phlim targu" zobaczyłam karton pełny porcelanowych lalek. I od razu rzuciła mi się w oczy niebieskooka blondynka z kokardą na głowie. Bez zastanowienia zakupiłam lalkę z wielkim uśmiechem na twarzy. I tak to się właśnie zaczęło nigdy wcześniej nie pomyślała bym że tak bardzo mi się spodobają i aż tyle uda mi się ich zakupić.
Do tej pory każda zakupiona lalka sprawia mi więcej radości niż co kolwiek innego.
Oto ta 35 cm niebieskooka piękność:
Następną lalkę kupiłam kilka tygodni później i była nią 40 cm brunetka. Niestety obie lalki nie posiadają sygnatury ani niczego przez co można by było ustalić ich wiek i pochodzenie.







