Początki bywają bardzo zaskakujące tak jak to było w moim przypadku. Rok temu gdy byłam na co niedzielnym "phlim targu" zobaczyłam karton pełny porcelanowych lalek. I od razu rzuciła mi się w oczy niebieskooka blondynka z kokardą na głowie. Bez zastanowienia zakupiłam lalkę z wielkim uśmiechem na twarzy. I tak to się właśnie zaczęło nigdy wcześniej nie pomyślała bym że tak bardzo mi się spodobają i aż tyle uda mi się ich zakupić.
Do tej pory każda zakupiona lalka sprawia mi więcej radości niż co kolwiek innego.
Oto ta 35 cm niebieskooka piękność:
Następną lalkę kupiłam kilka tygodni później i była nią 40 cm brunetka. Niestety obie lalki nie posiadają sygnatury ani niczego przez co można by było ustalić ich wiek i pochodzenie.








U mnie mieszka kilka porcelanek - te w długich sukniach to moim zdaniem kwintesencja lalkowości ;-) spodobała mi się zwłaszcza niebieskooka i z buźki i ze stroju :-) niesamowite, że udało ci się dorwać używki z rzęsami! Pozdrawiam:-)
OdpowiedzUsuńCo do rzęs niektórym doklejam jak da radę ;) Również pozdrawiam.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPosiadam 5 lalek kolekcjonerskich Porcelain Doll
OdpowiedzUsuńPosiadam 5 lalek kolekcjonerskich Porcelain Doll
OdpowiedzUsuńWięcej info na r-golonka@wp.pl
OdpowiedzUsuńWięcej info na r-golonka@wp.pl
OdpowiedzUsuń